czwartek, czerwca 24, 2010

czerwcowy wieczór od początku

A więc stało się, już czas zmniejszył długość kroku i robi ich coraz więcej
a tak mało go mam, tak bardzo potrzebuję żebyś była, o każdej porze;
dzień i noc w głowie się skurczyły do wielkości nieproporcjonalnego bytu.
Jak jesteś to czuję jeszcze większą potrzebę bycia bliżej tylko czasem nie
mam na języku słów którymi potrafiłbym cię przyciągnąć ...

"twoje pisanki.." mówisz i zostawiasz przyjemna w niedokończonej tonacji pauzę
wyrażoną uśmiechem i spojrzeniem jakim tylko Ty potrafisz mnie zaczarować

Nie mogę doczekać się wspólnej wędrówki po wakacyjnym polu,
leżeniem wspólnie ratujemy świat, ale już niedługo jedyne 350 nędznych dni a mieszkanie, pokój ; ty i ja tylko my i nikt inny z butami wchodzący w życie...


leczymy rany liżę twój nosek, i paluszki małe...tak już lepiej a serce otwarte na oścież dla Ciebie.
kalendarz:
do sprzedania beagle dwu miesięczny.
świętujemy 15 miesięcy razem

Brak komentarzy: