sobota, grudnia 12, 2009

Malionowość


Rekonstruktor zdarzeń...


8 miesięcy temu wyrosłem na kogoś kto mógł spokojnie zająć się władaniem świata,

wstapiłem na tron miłości i kocham jak tylko potrafię, jednak czasem kurczy się

i ugina pod naporem myśli cały wszechświat ... ,,,,kruszę w dłoni

wszelką pychę i zjadam resztki samotności...

a Ona ? kimże jest? Moją królową

Nie ma więcej szczęścia nad nią i uwierzyć można

temu co serce skrwawione przszłością, czuje..


kocham kochać kodeine



król wrócił-na dobre

wtorek, września 08, 2009

V month C'ynamone


Piąty miesiąc powoli mija i zblizamy się do magicznej bariery półrocznej znajomości

bardzo bliskiej. Tak sobie myślę, że bez niej nie można być szczęśliwym.

Owszem, miałem wenę twórczą i często błąkałem po różnych krainach wyobraźni

lecz co z tego..? Przy niej czuję coś magicznego i to mnie utrzymuję na fali życia.


Dziękuję



Małe srebrno złote kamyczki z nieba w nocy spadną

lekko szeleszcąc na twojej poduszcze i kołdrze

przypilnują by puchate i ciepłe zawsze było.

piątek, lipca 31, 2009

.Demo.Malina


w malinowym śnie...


wszędzie rozśpiewane szafy

fruwające

w rozklekotanym stanie

małe i wielkie tajemnice

unosi...

...zapach

wierzb smutek nieboskłonu



nowy kolor


pewnie od śliwkowych drzew

fioletowe

pranie rozwiesił

pan od pogody

i różowe skarpetki

od świętego Mikołaja

wiatr przytula i zabawia



Twoje włosy

pachną jesienią

spadające liście

kojarzą się z Twoim

pięknem nut w tęczy

zakochane w kimś

kogo zna moje serce


w malinowym śnie...


.Malina.

piątek, maja 01, 2009

Blue In Red


Który...e.. dzisiaj jest? ?

ach tak..., zapomniałem

01...maj?

!

komunistyczne święto

(coś , w uszach piszczy )

(chyba praca)

że niby mam się cieszyć że pracuję ? Tak ? !!


Pb: I nie ma innego systemu który obejdzie ten stan

ducha który przebijając mi na wylot dziurę w sercu

z żalu zabija całokształ pozytywnej energii..?


H: sam nie wiem...


(...)

powinienem się dzisiaj cieszyć, bawić, swawolić

wszak tydzień minał..a był ciężki...

by wytrwać szeptałem w środku :

w piątek będzie cudownie, nareszcie spadnie w głąb studni zmęczenie codziennością...bo Ona...

nagle "budzę się" w podłym nastroju, po nie przespanej nocy.

(...)

Każdy mówi o czymś innym...i nici z wszystkiego co miałem w głowie...

godzina : 13:13 W Kurczakowni:

kelner: danie główne zostało podane

H: (niestety, a może stety?

na inny stolik...omyłkowo)

kelner: rachunek?

H: tak. proszę

(W końcu dostaje tak wielki rachunek że nie potrafię go podnieść)


musisz coś czynić...ale nie wiesz...co.

Pada Pytanie: Co chcesz robić ?

milczysz,.. myślisz...i w końcu po długiej nieobecnośći... pada odpowiedź

w głowie pojawia się światło z tunelu...spadając z nieba...

: nic...

A co jest dla ciebie ważne ? Bo w Boga nie wierzysz...

życie uważasz za bezsensowne...

Po co tu jesteś właściwie skoro tak myślisz?


cisza...w otchłani...
bez kolorów ... stąd dodaję kawałek tej blachy ...

wtorek, kwietnia 07, 2009

siódmy schód w trzeciej kratce...


Ktoś , przygląda się nam spod powieki śpiącego domu...


Chór sekund pokonało promienia solo
w oddali widmowy znak jako rozłożysta fala
kąpie się w słonecznej zadumie

Fu su dong hai shou bi nan shan
życzę ci szczęścia wielkiego jak Wschodnie Morze i
życzę długiego jak Południowe Góry

tylko

nie ustawaj w pisaniu i malowaniu
bo życie nasze trwa krócej niż ślady na śniegu
obrazy i kaligrafie które tworzymy
ciągle jeszcze potrafimy ogrzać
wieczorną samotnością

-*-

leciał mi z rąk dzwon dalekiej krwi, jakbyś mi weszła pod skórę , naga.
"Dotknij mnie , póki nie ma w ogrodzie nikogo.
Nie wstydź się, że tęsknisz za pierwszą miłością".

czwartek, kwietnia 02, 2009

The Softest Thing In The World


Myślicie że świat można pokochać ?
tak...jeśli wszystko co dotkniemy będzie cynamonem i mailną.

Najamniejszy opuszek palca dotyka,
tak delikatna jej struktura
umysłu wszechprzestrzeni


my Little Flowers


las za kolorwywuje wiosna
zielony smak
to tajemnica, nadzieja, regeneracja


tańczę wokół gwiazd
rozpościeram skrzydła i
unoszę się 5 milimetrów nad Ziemią


zaczyna smakować każdy kęs powietrza
nawilżają się usta od podnieceniaa każda z nanocząsteczek ciała
roztapia się w ekstazie nowej myśli


h-y-p-n-o-t-y-z-e


W oddali słyszę jej śpiew,
coraz bliżej mi do Ciebie
...


cynamonowa księżniczko dziś znajdę nasze sny i splotę w jedno...

środa, lutego 11, 2009

Pani Suzzan Mosley


Ciepło ulatniającej się pary z pod kaflowego pieca

dokuczają - chochlikowe ogniki.

Liście jej dłonie-zwijają się w rulon

skromna nadworna pani, odziana

jedynie w chłód zimy i futro

morderczyni a taka słodka w

niewinność

tym zyjesz?

W środku zaś pozostaje kilka soku kropel,

ostatkiem sił dostarczają fenomen

genetyczny nasienia


innych drzewom.

...


Minął już jakiś czas od momentu w którym pojawiłem się tu ostatni raz..A wiele się zmieniło...włosy straciło, prac mnóstwo, miejsc zwiedziło. Serce pękało nie jednokrotnie a później cudem ktoś podnosił szczątki i sklejał odrobiną ciepła.

Byłem w wojsku...zarot już nie ten sam - bo bardziej męski..usta , policzki; twarz..pomarszczona od uzywek i pogłębiającego się smutku który wynika z jasności ogarniającej mój umysł. Blask tłumiony przez niby świętych , bogów i różne zjawiska, objawia się każdej nocy i dnia...widzę okrucieństwa kły pijące ludzką, niewinną krew.

Jestem drzewem. Samotnym podróżnikiem buszującym korzeniami po nieznanym gruncie...dotykam coś co wyklęte, a zarazem towarzyszę nadejściu nowych istnień...bardziej słabszych i płochych ode mnie...

nadal żyję w świecie baśni ... nie przerwanie wiatr zagląda pod
stwardniałą skorupę maski chroniącej od mrozu nienawiści...
Dotykam czubkami gałęzi nieba by napoić przesuszone od słońca liście ...

a ptaki...te najmniej widoczne dla ludzkiego oka, trzepotem małych lśniących i kolorowych skrzydełek dostarczają odrobinę pięknej muzyki...to natury jazz...

wtorek, lutego 10, 2009

Malinowe chmury rozkoszy

Malinowe chmury rozkoszy, wirują nad naszymi głowami

świat jest cichy od wzruszeń , śnieg utknął nam w oku


k o c h a m

czy to zbyt wiele ? tak mówić i pisać o uczuciu

które przejawia sie jako niezidentyfikowany obiekt

halucynogenny .?.


***


(...)


Na rękach Bielska,

biały puch opada powoli


promieniste spojrzenia

Wiosna zniknęła


serce skulił

pan Mróz

wieczór

wiatr

pędzą po krawędziach

błękitne żyły


(...)


***


Suche milczenie Twoich ust

tęsknota pod powierzchnią rzęs

Pulsując w samotnej kropli

lazurowej łzy

Roztaczam cumulusy wszechwiedzy


***


Dziś


Po co otwierać oczy?

móc leżeć i płynąć po

oceanach marzeń i snów.




--- tęsknić

nie lubię, a muszę