Naleśniki bez jaj i mleka
rosół z kostek
i tak przez całe 2 miesiące musiałem się żywić...
Straciłem smak przez monotonnie i upodlenie.
Na dodatek wciąż szumi w głowie myśl dotycząca kościoła...
pora dać upust choremu stanu który nawiedza od 2-ch dni...
to jak zatwardzenie ... poprotu nie możesz się doczekać chwili gdy ulży...
a więc :
W średniowieczu kościół wpływał na prawie wszystkie dziedziny życia ludzi; oświatę , filozofie, kulturę. Zdarzało się nawet że królowie i władcy na swoich doradców wybierali najbardziej wykształconych mnichów.
A jak jest obecnie?
śledząc politykę, oglądając wiadomości, czytając gazety można się przekonać ,że kościół coraz częściej zabiera głos w ważnych wydarzeniach życia publicznego, czy politycznego. Coraz częściej chce pokazać społeczeństwu swój stosunek do najbardziej nagłaśnianych spraw. Były nawet glosy ze kościół powinien mieć swoje osoby w sejmie czy senacie. I tu pozdro dla bliźniaków .buźka chłopaki i Pana G. dzięki któremu maturę zdałem.
Czy aby na pewno kościół jest słuszną i wiarygodną instytucją w dzisiejszych czasach...? pomijam fakt "małych" błędów przeszłości ,które popełniał wiele razy. Chciałbym jednak zaznaczyć ,że mówię cały czas o kościele stworzonym przez ludzi...nie tym Bożym i jak najbardziej duchowym ...bo choć sam do niego nie jestem przekonany , myślę że istnieje..ale obok mnie..dla innych .
Tak samo wykluczam tutaj Jana Pawła Drugiego uważając go za wybitny wyjątek i przykład istoty ludzkiej która jako nieliczna zasługuję by budować i rozsławiać swoją wiarę.
Wracając jednak do moich "ustępowych stękań"... czy też "papierowych medytacji"...
Nie jestem człowiekiem a co dopiero wierzącym, ale patrząc na statystyki Polska jest jednym z najbardziej wierzącym krajem. Czy nasze społeczeństwo tak bardzo wierzy w zbawienie?
Znowu powróćmy do czasów średniowiecznych. Chłopi na wsiach, chodzili do kościoła, modlili sie, nie mając już żadnej nadziei na polepszenie swoich warunków bytu. Liczyli na cud. Często głodowali (to prawie tak ja teraz ze współlokatorem), ale i tak chodzili do świętych miejsc, czy co niedziela do kościoła.To może trochę usprawiedliwić zachowanie Polakow. Moze tak jak sredniowieczni chlopi szukaja zbawienia w kosciele i w Bogu, bo nie widzą szansy na polepszenie warunkow materialnych i coraz to większych wy śmiechów ze strony naszych zachodnich sąsiadów odnośnie polityki.
Tylko czy kościół nie wykorzystuje tej naiwności i łatwowierności?
Na to pytanie każdy musi sobie sam indywidualnie odpowiedzieć.
"wrzuć na tacę" pomożemy naprawić sytuację w polsce..przyjdź i pomódl sie u nas.chociaż raz...
a jak będzie kolęda to daj najlepiej grubą kopertę...Pomóż nam dojść do władzy a będzie lepiej...
tak..może i lepiej..ale trzeba się zastanowić dla kogo...??
Czyż Bóg nie jest wszędzie?
Czy aby nie stali się zbyt leniwi by tak nisko go określać: jak kościół-taca...odklepana modlitwa,
kłamana lub szczera spowiedź po której nikt się nie zmienia...wigilia,wielkanoc-obżarstwa czas...
i wiele typowo nudnych i dość idiotycznych pomysłów z chorej świadomości że tylko tak można zostać zbawionym...
Pomimo zmiany z mojej strony wiary na taki jaki chciałem...uważam że Bóg istnieje...w sztuce muzyce..w naturze..i tam go szukam..ale nie jako pana-stwórce,lecz jako przyjaciela z którym często rozmawiam,nawet o głupotkach moich... Tyle.
a jaka jest twoja wiara??
ok ...oczyściłem się z tych naleśników zrobionych z mąki i wody...
ma ktoś papier...? nieźle teraz tutaj nabrudziłem w waszych umysłach...
nie?to może nawet i lepiej...
niech każdy się zmierzy sam ze sobą i oczyści...tak jak ja...
polecam łagodniejszy sposób : wypicie zielonej herbatki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz